Magdalena Kornacka organized_by_mk
Zadzwoń: +48 692 93 76 93 Bezpłatna rozmowa 15 min

Decluttering: 3 największe mity

Decluttering Wrocław Kuchnia - rzeczy podzielone na kategorie

Decluttering to nie sprzątanie ani zmuszanie do minimalizmu, to świadome zdecydowanie co zostaje w Twoim domu. Obalam 3 najczęstsze mity.


Kiedy mówię, czym się zajmuję, często słyszę to samo: że sprzątam ludziom w domach, że każę wyrzucać i że u mnie wszystko musi leżeć w pudełkach. Wokół declutteringu narosło sporo mitów, a część z nich powstrzymuje przed sięgnięciem po pomoc. Rozprawiam się z trzema najczęstszymi.

Jestem profesjonalną organizatorką przestrzeni, więc to oczywiste, że…

  • sprzątam u ludzi w domach,
  • zmuszam ludzi do minimalizmu,
  • moi znajomi boją się mnie zaprosić do domu, bo za każdym razem robię im „test białej rękawiczki”,
  • najchętniej organizowałabym pudełka w pudełkach, a te w jeszcze większych pudełkach,
  • pracuję z rzeczami, nie zwracając uwagi na emocje i preferencje ich właścicieli,
  • naciągam klientów na niepotrzebne zakupy,
  • do wszystkiego przyklejam etykietki, nawet moje pieski są opisane,

i wiele, wiele innych.

Słowo „decluttering” to już nie tylko nazwa czynności czy usługi, ale też pewnego rodzaju moda, zwłaszcza na Instagramie i TikToku. Mam wrażenie, że teraz wszyscy zajmują się „odgracaniem”, „porządkowaniem” i „organizacją przestrzeni”.

Cieszy mnie coraz większa świadomość tego, jak przestrzeń wokół nas wpływa na nasze życie, ale popularność declutteringu w mediach społecznościowych ma też tę ciemniejszą stronę.

Wokół declutteringu i profesjonalnej organizacji przestrzeni powstało wiele mitów, z którymi spotykam się na co dzień.

Mit 1. Decluttering to po prostu sprzątanie

Jak jest naprawdęDecluttering to decyzja, co zostaje w Twoim domu. Po nim sprzątanie jest łatwiejsze i trwa krócej.

Decluttering to:

  • odgracanie,
  • pozbywanie się nadmiaru niepotrzebnych rzeczy,
  • dostosowanie ilości rzeczy do posiadanego miejsca.

Ma na celu pozostawienie w Twoim domu tylko tych rzeczy, które lubisz, które Ci się podobają i z których korzystasz. Jego celem jest również pozbycie się rzeczy, z których nie korzystasz: zutylizowanie śmieci w odpowiedzialny sposób i nadanie pozostałym drugiego życia.

Podczas warsztatów dla kobiet zadaję pytanie, czym różni się porządkowanie od sprzątania. Zazwyczaj pada odpowiedź, że „niczym” albo że porządkowanie to „sezonowe sprzątanie” (na przykład „sobotnie porządki”). Wtedy czytam definicje ze Słownika języka polskiego PWN:

porządek 1. «regularny układ, plan czegoś; też: należyty ład, stan czegoś» 2. «następowanie czegoś po sobie według ustalonej kolejności, hierarchii lub zasady; też: następstwo, układ czegoś»

Słownik języka polskiego PWN

sprzątać 1. «doprowadzić coś do porządku» 2. «usunąć coś z miejsca, na którym nie powinno się znajdować»

Słownik języka polskiego PWN

Żeby posprzątać mieszkanie, potrzebujesz wiadra, mopa, środków czyszczących, gumowych rękawic i tak dalej. Żeby je uporządkować, potrzebujesz jedynie czasu. Sprzątanie jest elementem porządków, ale bez porządków sprzątanie nie przynosi efektów.

W domach wielu moich klientów jest bardzo czysto, widać, że są sprzątane regularnie i z wielką dokładnością. Kiedy wchodzę do tych domów, z zewnątrz wszystko wydaje się perfekcyjne, zwłaszcza w przestrzeniach, w których przyjmuje się gości.

Piękne wnętrza, starannie dobrane przez architekta meble i dodatki, wykończenie na najwyższym poziomie. Coś jednak jest nie tak, a nowe, wyremontowane wnętrza wcale nie cieszą tak bardzo, jak oczekiwali. Nikt poza domownikami nie zdaje sobie sprawy z problemów, z którymi się mierzą.

Problemem zazwyczaj jest ilość posiadanych rzeczy. Kiedy rozmawiamy o tym, co im najbardziej przeszkadza i dlaczego zdecydowali się zaprosić mnie do swojego domu, najczęściej powtarzają się te same powody:

  • nie wiem, gdzie co mam,
  • często gubię coś we własnym domu i stresuję się, gdy nie mogę tego znaleźć (na przykład dokumentów albo zapasowych kluczyków do auta),
  • zapominam, że coś mam, i kupuję drugą taką samą lub podobną rzecz,
  • bardzo dużo jedzenia się u mnie marnuje, bo nie pamiętam, że coś kupiłam,
  • próbowałam sama to zorganizować, ale efekt końcowy mnie nie satysfakcjonuje, nie jest tak, jak sobie wyobrażałam,
  • czuję się przytłoczona ilością rzeczy, które posiadamy.

Tych powodów jest dużo więcej, ale te pojawiają się w 95% domów, w których pracuję.

Kiedy pozbędziesz się niepotrzebnych rzeczy i będziesz mieć tylko to, co Ci się naprawdę podoba i z czego korzystasz, dużo łatwiej będzie Ci sprzątać dom. Czas poświęcony na sprzątanie będzie dużo krótszy niż przed moim pojawieniem się w Twoim domu, bo nie będziesz musiała się zastanawiać, gdzie co odłożyć. Wszystkie rzeczy będą miały swoje miejsce. Ale to już zasługa usługi profesjonalnej organizacji przestrzeni, która następuje dopiero po wykonaniu usługi declutteringu w Twoim domu. Przygotowanie mieszkania do przyjścia firmy sprzątającej też nie będzie Ci już zajmowało kilkudziesięciu minut.

Organizacja przestrzeni bez wcześniejszego declutteringu nie ma sensu. To tylko przełożenie rzeczy z miejsca na miejsce i gwarancja, że bałagan szybko wróci.

Jak powtarza moja mentorka, Agnieszka Witkowska:

Uporządkowany bałagan to nadal bałagan.

Agnieszka Witkowska, Architekt Porządku®

Mit 2. Decluttering to zmuszanie do minimalizmu

Jak jest naprawdęSama wybierasz, ile rzeczy jest dla Ciebie w sam raz. Moim zadaniem jest dopasować ich liczbę do miejsca, które masz.

To najpopularniejsza obawa, z którą mierzą się moje klientki na początku współpracy.

Zacznę od tego, że dla każdego minimalizm jest czymś zupełnie innym. Podobnie jest z szafą kapsułową. Dla jednych to biała koszula i beżowy trencz albo dokładnie 33 elementy garderoby, bo taki przykład widzieli na Instagramie. Ale szafa kapsułowa może też być kolorowa i mieć wiele elementów. To taka szafa, w której wszystko do siebie pasuje: z zamkniętymi oczami wybierasz dwie przypadkowe rzeczy i one do siebie pasują. Tak samo jest z minimalizmem. Wybierz taką wersję „minimalizmu”, która jest dla Ciebie optymalna. Jeśli to oznacza, że będziesz mieć dwie łyżeczki, dwa talerze i dwa kubki, to jest w porządku. A jeśli dla Ciebie minimalizmem będzie posiadanie dwóch zastaw świątecznych, to też będzie w porządku.

Decluttering ma na celu dopasowanie liczby rzeczy do przestrzeni, którą masz, tak żebyś mogła w pełni cieszyć się tym, co posiadasz.

Z moich realizacji

Moje klientki często po zakończonej usłudze pytają: „Magda, a gdzie miejsce na coś nowego?”. A kiedy wracam do nich po jakimś czasie, okazuje się, że dzięki pozbyciu się niepotrzebnych rzeczy i funkcjonalnemu ułożeniu pozostałych wcale nie odczuwają już tak dużej potrzeby kupowania, a ewentualne zakupy sprawiają im większą radość.

Mit 3. Decluttering powinien być „raz a porządnie”

Jak jest naprawdęDecluttering dopasowuje rzeczy do Twojego życia teraz, więc warto do niego wracać. Najlepiej działa w dwóch spokojnych etapach.

To chyba najbardziej szkodliwy mit, z którym się spotykam.

Po pierwsze dlatego, że wiele osób, nawet jeśli czuje potrzebę skorzystania z usługi declutteringu, boi się, że będzie musiało „wyrzucić wszystko”, a przecież to może się jeszcze kiedyś przydać (patrz mit 2).

Po drugie dlatego, że ta teoria zakłada, że ani my, ani nasze życie się nie zmieniamy. A przecież z moich usług często korzystają osoby, które się przeprowadziły, spodziewają się dziecka, urodziło im się kolejne dziecko albo zaczęły pracować zdalnie.

Pamiętaj, że usługa, którą oferuję, nie jest raz na zawsze. Dopasowujemy ilość rzeczy do Twojego aktualnego trybu życia, aktualnych preferencji i przestrzeni, w której funkcjonujesz.

Ja zresztą najbardziej lubię przechodzić z klientkami przez decluttering dwa razy.

Pierwszy raz łagodniej, kiedy klientka pozbywa się tylko tych rzeczy, z których już nie korzysta, które nie sprawiają jej radości albo które są po prostu zepsute i nie da się ich naprawić.

Drugi raz na przykład po pół roku, kiedy już widzi, z czego naprawdę nie korzysta, co się nie przydało albo nie sprawdziło i co wymieniła na nowe. Taki system pozwala łagodniej przejść przez proces pozbywania się niepotrzebnych rzeczy. Dajesz sobie przestrzeń i czas na oswojenie się ze zmianami, pogodzenie się z rozstaniem z nietrafionymi zakupami lub prezentami i przyjrzenie się temu, jak funkcjonujesz w swoim domu.

Taka dwuetapowa współpraca przynosi najlepsze efekty. Nie każdy jest gotowy na radykalne zmiany. Stopniowe pozbywanie się rzeczy pozwala też na bardziej świadome wybory, na przykład przy kolejnych zakupach.

To trzy najczęstsze mity, z jakimi się spotykam. Jestem ciekawa, jakie Ty masz przekonania i oczekiwania wobec declutteringu i profesjonalnej organizacji przestrzeni. A może masz już za sobą pierwsze doświadczenia?

Chciałabyś sprawdzić, jak decluttering wyglądałby u Ciebie?

Napisz mi kilka słów o swoim domu i o tym, czego się obawiasz. Odpowiem i spokojnie zaplanujemy pierwszy krok.

Napisz do mnie

Potrzebujesz pomocy przy tym temacie? Mogę pomóc u Ciebie.

Podobne wpisy

Mam dla Ciebie więcej wskazówek

Nazywam się Magdalena Kornacka i pomagam zaprowadzić porządek, który zostaje na dłużej. Zajrzyj po kolejne wpisy w Poradniku albo poznaj mnie bliżej.

Zadzwoń Napisz