Jak wygląda współpraca z organizatorką przestrzeni krok po kroku
Od pierwszej wiadomości do podpisanych półek. Opowiadam, co dzieje się na każdym etapie i ile naprawdę potrzebuję Twojego czasu.

Zaproszenie organizatorki do domu oznacza, że ktoś obcy zajrzy do Twoich szaf i szuflad. To naturalne, że budzi to obawy. Dlatego zacznę od najważniejszego: nie oceniam ani bałaganu, ani Ciebie. Zorganizowałam ponad 250 pomieszczeń i wiem, że każdy dom ma swoją historię. Opowiadam, jak wygląda nasza współpraca od Twojej strony, czyli kiedy jesteś potrzebna, a kiedy możesz zająć się sobą.
W skrócie: kiedy potrzebny jest Twój czas
-
Piszesz kilka zdań i wysyłasz zdjęcia Ty (potrzebny Twój czas)
Zdjęcia telefonem, tak jak jest na co dzień
-
Poznaję Twój dom i zwyczaje razem (potrzebny Twój czas)
Rozmowa o nawykach domowników i pomiary
-
Dostajesz przewodnik ja (pracuję ja, Ty masz wolne)
Kilka dni przed realizacją, z harmonogramem i listą stref
-
Przeglądamy rzeczy razem razemzarezerwuj ten czas (potrzebny Twój czas)
Rozmowa na start i decyzje w umówionych blokach
-
Układam i podpisuję ja (pracuję ja, Ty masz wolne)
Strefy, organizery, etykiety. Nie musisz być w domu
-
Pokazuję, gdzie co jest razem (potrzebny Twój czas)
Oprowadzenie i spis organizerów z linkami
Krok 1. Piszesz kilka zdań i wysyłasz zdjęcia
Zdjęcia robisz telefonem, tak jak jest na co dzień, bez przygotowań. Do tego krótka wiadomość o tym, co Ci przeszkadza. Na tej podstawie przygotowuję wstępną wycenę, więc od początku wiesz, o jakich kwotach rozmawiamy.
Krok 2. Poznaję Twój dom i zwyczaje
Pytam, jak gotujesz i robisz zakupy albo jak ubierasz się na co dzień, bo nowy układ ma pasować do Waszych nawyków. Rozmawiamy też o tym, kto mieszka w domu i co ma się zmienić. Przyjeżdżam na pomiary albo przesyłasz mi je sama.
Krok 3. Wiesz, czego się spodziewać
Kilka dni przed realizacją dostajesz ode mnie przewodnik z harmonogramem i wstępną listą stref w Twojej przestrzeni. Wcześniej ustalamy zakres, termin i cenę, a przy większych projektach podpisujemy umowę. Możesz też zacząć od jednego pomieszczenia i kolejne dobierać później.
Krok 4. Przeglądamy rzeczy razem. Tu jesteś potrzebna
Rzeczy wyjmuję i rozkładam kategoriami, czytelnie, na przykład na kocach w salonie. Na chwilę robi się bałagan i tak ma być. Dopiero gdy widzisz wszystko naraz, wiesz, ile czego masz, i decyzje przychodzą spokojniej.
To jedyny etap, na który warto zarezerwować czas. Na początku pierwszego dnia proszę o minimum 30 minut spokojnej rozmowy, a potem potrzebuję Twojej uwagi w umówionych blokach. Decyzje zawsze należą do Ciebie i nie musisz się niczego pozbywać. Jeśli wyjeżdżasz albo pracujesz, możemy podejmować je zdalnie, na podstawie zdjęć, które Ci wysyłam.
Krok 5. Układam, a Ty masz czas dla siebie
Koncepcja potrafi zmienić się po drodze kilka razy i to naturalne. Szukam dla każdej rzeczy najlepszego miejsca, wyznaczam strefy, montuję organizery i podpisuję półki. Ty w tym czasie możesz zająć się swoimi sprawami i nie musisz być w domu.
Krok 6. Pokazuję, gdzie co jest
Na koniec oprowadzam Cię po zorganizowanej przestrzeni i opowiadam o zmianach. Jeśli chcesz, pokazuję nowy układ też domownikom albo osobie, która pomaga Ci w domu. Razem z rozliczeniem dostajesz spis wykorzystanych organizerów z linkami, więc łatwo dokupisz ten sam pojemnik, gdy będzie potrzebny. Niewielką ilość rzeczy do oddania wywożę sama, więc nie zostajesz z workami w przedpokoju.
Kto przyjedzie do Twojego domu
Pracuję sama albo z zespołem, zależnie od zakresu. Do zespołu zapraszam certyfikowane organizatorki przestrzeni, którym w pełni ufam, i z każdą podpisuję umowę z klauzulą poufności. Każde pomieszczenie ma swoją opiekunkę, więc wiesz, do kogo zwrócić się z pytaniem. Przez czas realizacji skupiam się wyłącznie na Twoim domu i nie prowadzę innych projektów. To, co zobaczę u Ciebie, zostaje między nami.
A po wszystkim?
Współpraca nie kończy się w dniu realizacji. Podpowiadam, jak utrzymać porządek, dopasowując wskazówki do Twojej rodziny, i zostajemy w kontakcie. Wracam, żeby dopasować pojemniki, a jeśli chcesz, mogę przyjeżdżać na sezonową wymianę garderoby albo zająć się kolejnym pomieszczeniem.
Każdy dom ma swoją historię i swoje tempo. Dlatego nic nie dzieje się tu na siłę. Ty decydujesz, od czego zaczynamy i jak daleko idziemy.
Chciałabyś zobaczyć, jak to wyglądałoby u Ciebie?
Napisz mi kilka zdań o swoim domu i dołącz zdjęcia, jeśli chcesz. Odezwę się i spokojnie ustalimy pierwszy krok.


